Adherencja – czyli przestrzeganie zaleceń terapeutycznych – staje się jednym z kluczowych wyzwań współczesnej ochrony zdrowia. Choć medycyna rozwija się dynamicznie, a dostęp do nowoczesnych terapii rośnie, efekty leczenia wciąż pozostają dalekie od oczekiwań. Dlaczego?
W Warszawie odbyła się konferencja z okazji II Światowego Dnia Adherence, która zgromadziła ekspertów z różnych obszarów systemu ochrony zdrowia – od lekarzy i farmaceutów po przedstawicieli administracji publicznej i organizacji pacjenckich. Wspólny wniosek był jednoznaczny: bez poprawy adherencji trudno mówić o skutecznym leczeniu na poziomie populacyjnym.
Niedoceniany problem o ogromnej skali
Szacuje się, że nawet co drugi pacjent z chorobą przewlekłą nie stosuje się do zaleceń terapeutycznych. Skutki są poważne – od pogorszenia stanu zdrowia, przez wzrost liczby powikłań (takich jak udar czy zawał), aż po wyższą śmiertelność. Problem ma także wymiar ekonomiczny. W Europie brak adherencji odpowiada za setki tysięcy zgonów rocznie i generuje koszty sięgające 125 miliardów euro.
Eksperci podkreślają: nawet najlepsze terapie nie działają, jeśli nie są stosowane.
Gdzie system „gubi” pacjenta?
Choć proces diagnostyki i rozpoczęcia leczenia zwykle przebiega prawidłowo, największe problemy pojawiają się później – na etapie kontynuacji terapii.
Do głównych barier należą:
• zbyt krótki czas wizyt lekarskich
• niedobór personelu medycznego
• brak narzędzi do monitorowania leczenia
• niewystarczająca edukacja pacjentów
• słaba koordynacja opieki
Efekt? Pacjent pozostaje bez realnego wsparcia w długim procesie leczenia.
Nowy czynnik ryzyka: brak adherencji
Podczas konferencji padła ważna teza: brak adherencji powinien być traktowany jak niezależny czynnik ryzyka zdrowotnego. Jeśli pacjent nie przyjmuje leków, nawet najlepsze decyzje medyczne tracą znaczenie. W praktyce oznacza to brak kontroli choroby i zwiększone ryzyko poważnych powikłań.
To także ogromne koszty dla systemu – w Polsce szacowane nawet na ok. 6 mld euro rocznie.
Polska zaczyna działać
W ciągu ostatniego roku temat adherencji wyraźnie zyskał na znaczeniu. Powołano Parlamentarny Zespół ds. Adherencji, który pracuje nad rozwiązaniami systemowymi – od edukacji zdrowotnej po rozwój opieki koordynowanej. Eksperci podkreślają, że Polska należy dziś do nielicznych krajów, gdzie problem ten stał się częścią debaty publicznej i legislacyjnej.
Trzy bariery skutecznego leczenia
Podczas konferencji wskazano trzy powiązane ze sobą problemy:
Niska świadomość choroby (awareness)
Inercja terapeutyczna (brak modyfikacji leczenia)
Niska adherencja
Dopiero jednoczesne działanie we wszystkich tych obszarach może przynieść realną poprawę wyników leczenia.
„Misja 50/30” – konkretny plan działania
Jednym z najważniejszych punktów wydarzenia była prezentacja programu „Misja 50/30. Ciśnienie pod kontrolą”.
Cel? Do 2030 roku co najmniej 50% pacjentów z nadciśnieniem ma osiągnąć prawidłowe wartości ciśnienia. Program zakłada: edukację pacjentów,wsparcie lekarzy w intensyfikacji terapii,rozwój narzędzi monitorowania leczenia. Kluczowym elementem powodzenia jest właśnie poprawa adherencji.
Wspólna odpowiedzialność
Eksperci są zgodni: poprawa przestrzegania zaleceń terapeutycznych to nie tylko zadanie pacjenta. To wspólna odpowiedzialność całego systemu – lekarzy, farmaceutów, pielęgniarek, decydentów i instytucji publicznych. Bez rozwiązania tego problemu nie będzie lepszych wyników leczenia, niższych kosztów systemowych,realnej poprawy zdrowia społeczeństwa.
Polska ma dziś szansę stać się liderem zmian w tym obszarze – pod warunkiem, że za diagnozą pójdą konkretne działania.
Materiał prasowy





