Wysokie temperatury to poważne obciążenie dla całego organizmu, a szczególnie dla serca i naczyń krwionośnych. W czasie upałów serce musi pracować intensywniej, aby chronić się przed przegrzaniem. Naczynia krwionośne rozszerzają się, pocenie się nasila, a wraz z potem tracimy nie tylko wodę, ale także elektrolity kluczowe dla równowagi ciśnienia i krzepnięcia krwi. To wszystko może prowadzić do niebezpiecznych sytuacji – od spadku ciśnienia i omdleń, do niedokrwienia mózgu lub udaru, po zwiększone ryzyko zawału serca i powstawania zakrzepów.
Dlaczego upały sprzyjają zakrzepom?
Jednym z mniej oczywistych, ale bardzo groźnych skutków długotrwałego działania wysokiej temperatury jest zwiększone ryzyko zakrzepicy. Odwodnienie sprawia, że krew staje się gęstsza i bardziej lepka. Stężenie krwinek i czynników krzepnięcia rośnie, a przepływ krwi w żyłach – zwłaszcza w kończynach dolnych – może spowalniać. Osoby z żylakami, historią zakrzepicy, otyłością lub te, które dużo siedzą lub stoją w upale, są szczególnie narażone.
Dodatkowym czynnikiem ryzyka są dalekie podróże w gorącym klimacie – długie godziny w samolocie czy samochodzie w niewygodnej pozycji pogarszają zastój żylny. W efekcie może dojść do powstania skrzepu w żyle głębokiej (DVT), który w najgorszym przypadku oderwie się i spowoduje zatorowość płucną.
Objawy, których nie wolno bagatelizować :
Obrzęk, ból, uczucie ciężkości lub ciepła w jednej nodze
Zaczerwienienie lub sinienie skóry
Nagła duszność, ból w klatce piersiowej lub przyspieszone tętno (może świadczyć o zatorze)
Zawał serca w upale – pierwsza godzina ma decydujące znaczenie
Jak podkreśla lek. Mariusz Hochuł, kardiolog American Heart of Poland, wysokie temperatury oraz nagłe zmiany warunków klimatycznych mogą sprzyjać wystąpieniu zawału mięśnia sercowego. U osób z chorobą wieńcową, po przebytym zawale, z nadciśnieniem lub wadami serca dodatkowe obciążenie termiczne bywa niebezpieczne. Ból w klatce piersiowej, który promieniuje do ramion, żuchwy lub pleców, duszność, obfite pocenie się, nudności czy nagłe osłabienie – to sygnały alarmowe wymagające natychmiastowej reakcji. U części pacjentów wcześniej pojawiają się tzw. objawy przedzawałowe, takie jak krótsze epizody bólu lub ucisku w klatce piersiowej podczas niewielkiego wysiłku. Zdarza się również, że dolegliwości są mylone ze zgagą- wyjaśnia lek. Mariusz Hochuł.
W razie podejrzenia zawału natychmiast dzwoń pod 112. Nie czekaj, aż „przejdzie samo”. Im szybciej pacjent trafi do szpitala, tym większa szansa na uratowanie jak największej części mięśnia sercowego. Już w karetce możliwe jest wykonanie EKG i przekazanie wyniku do kardiologów, co znacząco przyspiesza leczenie.
Pierwsza godzina decyduje o rokowaniach
Specjaliści przypominają o znaczeniu tzw. „złotej godziny” od pojawienia się objawów zawału.
Zawał jest następstwem gwałtownego zamknięcia tętnicy wieńcowej, co powoduje niedokrwienie i obumieranie części mięśnia sercowego. Proces ten postępuje z każdą minutą, dlatego tak istotne jest szybkie działanie.
Jak zmniejszyć ryzyko w upalne dni?
Nawodnienie – pij regularnie wodę lub napoje izotoniczne. Unikaj alkoholu i kawy w dużych ilościach – działają moczopędnie i pogłębiają odwodnienie. W ciągu jednego upalnego dnia przez skórę i drogi oddechowe można stracić nawet ponad 1,5 litra płynów. Razem z wodą organizm pozbywa się również cennych elektrolitów, które odpowiadają za prawidłową regulację ciśnienia krwi.
Niedostateczne nawodnienie sprawia, że serce musi pompować krew szybciej, co zwiększa jego obciążenie. Jednocześnie podczas upałów zapotrzebowanie mięśnia sercowego na tlen wzrasta. Jeśli jego ilość okaże się niewystarczająca, może dojść do niedokrwienia, a w konsekwencji nawet do zawału.
Ochrona przed słońcem – ogranicz przebywanie na zewnątrz w godzinach 11–15. Szukaj cienia, noś luźne, przewiewne ubrania z naturalnych tkanin.
Aktywność – nawet w upale warto się ruszać, ale spokojnie. Krótkie spacery w chłodniejszych godzinach pomagają krążeniu żylnemu i zapobiegają zastojowi.
Nogi w górze – osoby z żylakami powinny kilka razy dziennie odpoczywać z nogami uniesionymi powyżej poziomu serca.
Kontrola ciśnienia – upały mogą powodować zarówno jego spadki, jak i wahania. Mierz je regularnie.
Ostrożność w podróży – podczas długich wyjazdów rób przerwy na rozprostowanie nóg, pij dużo płynów i rozważ (po konsultacji z lekarzem) profilaktykę przeciwzakrzepową, jeśli należysz do grupy ryzyka.
Podsumowanie
Lato to czas relaksu i urlopów, ale dla osób z chorobami układu krążenia jest też okresem wzmożonej czujności. Rozsądne nawodnienie, unikanie przegrzania i znajomość objawów zawału oraz zakrzepicy mogą uratować zdrowie, a nawet życie. Nie lekceważ sygnałów wysyłanych przez organizm – lepiej zadzwonić po pomoc „na wyrost” niż ryzykować poważne powikłania. Dbaj o siebie i swoich bliskich w upały. Serce lubi umiar, cień i odpowiednią ilość płynów.
Opracowanie: Dorota Tuńska na podstawie materiału prasowego American Heart of Poland.





