24 marca obchodzony jest Dzień Wiedzy o Lipoproteinie(a) – to dobra okazja, by przyjrzeć się bliżej jednemu z mniej znanych, ale istotnych czynników ryzyka chorób sercowo-naczyniowych. Choć wielu pacjentów kojarzy tzw. „zły” cholesterol LDL, znacznie rzadziej mówi się o lipoproteinie(a), czyli Lp(a). Tymczasem jej podwyższony poziom może prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych – nawet u osób, które nie mają typowych czynników ryzyka.
Czym jest lipoproteina(a)?
Lipoproteina(a) to cząsteczka tłuszczowo-białkowa obecna we krwi. Budową przypomina cholesterol LDL, jednak zawiera dodatkowy składnik – apolipoproteinę(a), która nadaje jej szczególne właściwości. To właśnie ona sprawia, że Lp(a) może aktywnie uczestniczyć w procesie powstawania zmian miażdżycowych.
Cząsteczki Lp(a) są niewielkie i gęste, dzięki czemu łatwo przenikają przez śródbłonek naczyń krwionośnych. Tam mogą się odkładać i inicjować proces tworzenia blaszki miażdżycowej. Co więcej, lipoproteina(a) jest jednym z głównych nośników utlenionych fosfolipidów – związków o silnym działaniu prozapalnym. Ich obecność sprzyja nasileniu stanu zapalnego w ścianie naczynia i przyspiesza rozwój miażdżycy.
Dodatkowo Lp(a) wpływa na proces krzepnięcia krwi. Może konkurować z plazminogenem, utrudniając rozpuszczanie skrzepów. W praktyce oznacza to, że w przypadku pęknięcia blaszki miażdżycowej rośnie ryzyko powstania zakrzepu, który może doprowadzić do zawału serca lub udaru mózgu. Istnieją również dane wskazujące na jej udział w procesach zwapnienia zastawek serca.
Niewidoczny czynnik ryzyka
Podwyższone stężenie lipoproteiny(a) wiąże się ze zwiększonym ryzykiem:
zawału serca,
udaru mózgu,
miażdżycy tętnic
Co istotne, ryzyko to dotyczy także osób, które nie mają klasycznych obciążeń, takich jak otyłość, nadciśnienie czy wysoki poziom cholesterolu LDL. To właśnie dlatego Lp(a) bywa nazywana „ukrytym” czynnikiem ryzyka.
Geny mają kluczowe znaczenie
Jedną z najważniejszych cech lipoproteiny(a) jest jej silne uwarunkowanie genetyczne. Poziom Lp(a) jest w dużej mierze zapisany w genach i pozostaje względnie stały przez całe życie. Oznacza to, że dieta, aktywność fizyczna czy styl życia mają ograniczony wpływ na jego wartość.
Nie oznacza to jednak, że styl życia nie ma znaczenia. Czynniki metaboliczne i zapalne mogą wpływać na sposób, w jaki organizm reaguje na podwyższony poziom Lp(a), a tym samym na całkowite ryzyko sercowo-naczyniowe.
Czy można wpływać na poziom Lp(a)?
Choć lipoproteina(a) jest w dużej mierze uwarunkowana genetycznie, jej produkcja zachodzi w wątrobie i podlega złożonym mechanizmom regulacyjnym. Na poziomie komórkowym istotną rolę odgrywają czynniki związane z metabolizmem oraz stanem zapalnym organizmu.
Jednym z elementów tego systemu jest białko FOXO3a – czynnik transkrypcyjny obecny w jądrze komórkowym, który uczestniczy w regulacji aktywności genów. Jego działanie zależy m.in. od sygnałów metabolicznych, w tym poziomu insuliny. Przy prawidłowej gospodarce insulinowej mechanizmy regulacyjne funkcjonują sprawniej, natomiast ich zaburzenia – zarówno w przebiegu insulinooporności, jak i w stanach skrajnych – mogą wpływać na aktywność procesów zachodzących w wątrobie.
Znaczenie ma także stan zapalny. Cytokiny prozapalne, takie jak interleukina IL-6, mogą sygnalizować organizmowi potrzebę „naprawy” tkanek. W odpowiedzi wątroba zwiększa produkcję niektórych białek, w tym lipoproteiny(a). Choć jest to mechanizm adaptacyjny, w warunkach przewlekłego stanu zapalnego może on sprzyjać nasileniu procesów miażdżycowych.
W praktyce oznacza to, że mimo ograniczonego wpływu na sam poziom Lp(a), dbałość o zdrowie metaboliczne – kontrolę glikemii, redukcję stanu zapalnego i zdrowy styl życia – pozostaje kluczowa w ograniczaniu ryzyka sercowo-naczyniowego.
Dlaczego warto wykonać badanie?
Problem polega na tym, że większość osób nie jest świadoma swojego poziomu Lp(a). Tymczasem jego oznaczenie może pomóc w lepszej ocenie ryzyka sercowo-naczyniowego – szczególnie u osób, u których choroby serca pojawiają się mimo braku typowych czynników ryzyka lub występowały w rodzinie w młodym wieku.
Dobrą wiadomością jest to, że badanie zwykle wystarczy wykonać raz w życiu. Poziom Lp(a) nie zmienia się istotnie w czasie, dlatego jednorazowy wynik ma dużą wartość diagnostyczną.
Jak interpretować wyniki?
Ocena stężenia lipoproteiny(a) może się różnić w zależności od laboratorium i stosowanych jednostek. Przyjmuje się jednak ogólne zakresy:
poniżej 30 mg/dl (75 nmol/l) – poziom niski,
30–50 mg/dl – (75–125 nmol/l )poziom pośredni,
powyżej 50 mg/dl -(125–450 nmol/l)– zwiększone ryzyko sercowo-naczyniowe.
Niektóre podejścia zwracają uwagę, że wartości powyżej 30 mg/dl mogą już stanowić sygnał ostrzegawczy. Niezależnie od interpretacji, kluczowe jest spojrzenie na wynik w szerszym kontekście zdrowia pacjenta i innych czynników ryzyka.
Sygnał ostrzegawczy, nie wyrok
Podwyższony poziom lipoproteiny(a) nie oznacza jeszcze choroby, ale jest ważnym sygnałem ostrzegawczym. W takiej sytuacji szczególnego znaczenia nabiera kontrola innych parametrów – zwłaszcza cholesterolu LDL, ciśnienia tętniczego, poziomu glukozy oraz stylu życia.
To właśnie kompleksowe podejście pozwala skutecznie ograniczyć ryzyko poważnych zdarzeń sercowo-naczyniowych.
Badanie dostępne w profilaktyce
Warto wiedzieć, że oznaczenie poziomu lipoproteiny(a) może być dostępne w ramach programów profilaktycznych. W Polsce badanie to można wykonać m.in. w ramach programu „Moje Zdrowie”, finansowanego przez NFZ, który obejmuje rozszerzony pakiet badań laboratoryjnych.
Jedno proste badanie może dostarczyć cennych informacji o ryzyku zdrowotnym. Dlatego warto oznaczyć poziom lipoproteiny(a) przynajmniej raz w życiu – szczególnie jeśli zależy nam na świadomej profilaktyce i długoterminowym zdrowiu serca.
Tekst: Dorota Tuńska





