• Twoje zdrowie w twoich rękach
  • Co robić by nie chorować.
  • Styl życia twoim wrogiem czy sprzymierzeńcem

BORELIOZA W ŚWIETLE BIOLOGII TOTALNEJ.

Borelioza Totalna Biologia
 
Żeby zrozumieć rolę boreliozy w paradygmacie Biologii Totalnej, należy mieć na uwadze, że jest to choroba w tzw. fazie naprawczej, co z punktu widzenia natury nie wymaga już żadnej interwencji ze strony człowieka: konflikt wywołujący chorobę został właśnie rozwiązany. Kłopot jednak w tym, że nie jest to tego typu rozwiązanie, którego się pragnie... Ból mięśni, zapalenia stawów, kłopoty ze wzrokiem lub inne postępujące zmiany degeneracyjne w ciele nie są tym, z czym można spokojnie żyć, a już z pewnością nie da się tego nazwać zdrowiem w klasycznym ujęciu! Dlatego w rozważaniach nad filozofią boreliozy warto posunąć się o jeden krok dalej i sprawdzić, czy można zrobić coś, co umożliwi wyjście z tej fazy naprawczej i powrót do pełnego zdrowia czy normotonii. A można.
 
O dwufazowości choroby mówił dr R. G. Hamer, tworząc jedno z tzw. 5 Praw Natury i każdy, kto chce zrozumieć, co ciało mu powiedziało, powinien je dobrze poznać. Okazuje się bowiem, że wszystkie choroby na Ziemi mu podlegają i przebiegają zawsze wg określonego schematu: z chwilą wytrącenia z równowagi, organizm wchodzi w fazę aktywną choroby, a zmiany zaczynają się manifestować na poziomie komórkowym, aż do momentu rozwiązania konfliktu. Wtedy to rozpoczyna się faza naprawcza, podczas której ciało wycofuje się z wprowadzonych zmian i  zapoczątkowuje procesy odwrotne np. tam, gdzie był przyrost masy (guz, cysta, torbiel itp.) następuje resorpcja, a wszelkie ubytki i mikroowrzodzenia (nadżerki, próchnica i in.) zostają odbudowywane. Wszystko byłoby proste, gdyby nie fakt, że faza naprawcza przebiega zawsze w dwóch etapach i czasem niemożliwe staje się przejście z etapu A do etapu B, co stanowi warunek konieczny do pełnego wyjścia z choroby. Zatem co umożliwia przejście do tego ostatniego etapu i odzyskanie zdrowia? Czasem zdarza się to poza naszym świadomym udziałem, ale jeśli nie – pomóc może zrozumienie przyczyny choroby. W tym właśnie celuje Biologia Totalna.
 
O boreliozie powie: oto odkleszczowa choroba bakteryjna. Zatem pierwsze, czemu należy się przyjrzeć, to kwestia pasożytnictwa! Czy osoba chora na boreliozę ma poczucie, że jest w jej otoczeniu ktoś, kto na niej 'żeruje'? Czy czuje, że są wokół niej ludzie-pasożyty, wykorzystujące ją w różnych dziedzinach życia czy po prostu: energetycznie? Albo może ona sama czuje się jak pasożyt? Często spotykam się z takim subiektywnym odczuciem u młodych kobiet, które wychowują dzieci w domu, będąc na utrzymaniu partnera. Czy można to nazwać pasożytnictwem? Z pewnością nie! Ale ciekawym będzie odkrycie, z jakiego powodu te kobiety tak się czują i gdzie w ich życiu pojawił się ten temat już wcześniej? Zidentyfikowanie i nazwanie przed sobą: kim jest 'kleszcz' w moim życiu, to pierwszy krok do wyjścia z boreliozy.
Dlaczego jedni po ugryzieniu kleszcza zachorują, a inni nie?
 
Odpowiedź jest prosta: jeśli istnieją uwarunkowania psychoemocjonalne, to choroba (borelioza) pojawi się jako rozwiązanie. Jeśli ktoś w chwili ugryzienia kleszcza przebywał w aktywnym konflikcie, krętki boreliozy odbiorą to jako sygnał do namnażania. Nie jest to jednak bez znaczenia, o jaki konflikt chodzi, bowiem dla różnych problemów istnieją specyficzne, osobne rozwiązania. W przypadku boreliozy zasadniczym szkopułem jest silne poczucie oddzielenia od klanu rodzinnego przez chorego. Przeżyty konflikt rozłąki; najczęściej wiele powtarzających się w życiu separacji. Być może nawet z własnego wyboru (odejście od partnera, rozwód), jednak w tonacji żalu: żałuję, że odeszłam/odszedłem; że się zdecydowałem na tą rozłąkę. To oczywiście w konsekwencji buduje możliwe poczucie braku przynależności: pierwotnie do stada, ale wtórnie do innych grup społecznych np. ekipa zawodowa, klasa szkolna czy drużyna sportowa... Naturalnym skutkiem tego procesu będzie obserwowany głęboki spadek poczucia własnej wartości, co z kolei wprowadza chorego w kolejne konflikty, stąd tak wiele symptomów tej choroby. Ciało wie. I choć jak naucza Gerard Athias, w przyrodzie wśród zwierząt konflikt dewaluacji nie jest znany (żadna wiewiórka nie wpadnie w kompleks, że jej młode po porodzie ważyły mniej niż młode sąsiadki a ich rude ogonki są troszkę krótsze i mniej puchate...), my jako ludzie stworzyliśmy sobie pewne 'nakładki operacyjne' i przeżywamy swoje konflikty także na poziomie intelektualnym. A niepotrzebnie... Bo wystarczyłoby zająć się prostym tematem pt.: o czym mnie informuje mój żal? 
 
LAS BORELIOZA
 
A żal zawsze będzie mówił o stracie. Po głębszym zastanowieniu uznamy, że to naturalne odczuwać żal po odejściu... Nie ma w tym niczego złego i wypieranie tego odczucia może tylko pogłębić problem, zatem wskazane będzie odejście od moralnego oceniania faktów, a jedynie skoncentrowanie się na przeżywanych emocjach. Uznanie oraz uszanowanie ich tak, aby mogły właściwie dojść do głosu i przekazać cenne informacje, które nam niosą. O jakiej stracie mowa? Stracie wsparcia w działaniu? Stracie wyobrażeń o idealnym związku? Stracie marzenia o wspólnym gnieździe rodzinnym? Innej?... Interesującym wydaje się fakt, że czasem na boreliozę zachorowują osoby, które decyzji o rozłące jeszcze nie podjęły, ale się z nią borykają. Są w swoim życiu jakby pomiędzy jednym a drugim światem: myślą o odejściu, ale tkwią w związku z różnych powodów mniej lub bardziej racjonalnych. Biologia Totalna powie: siedzą między dwoma krzesłami. Czy to wygodna pozycja w życiu? Czy trzymając jedną nogę w misce z wodą o temperaturze 100°C a drugą w lodzie, możemy powiedzieć , że stoimy w wodzie o średniej temperaturze 50°C? No nie. I mózg to wie. 
 
Pracowałam z pewną kobietą, która miała bardzo zaawansowaną postać boreliozy, a zgłosiła się do mnie wycieńczona po rocznej kuracji antybiotykowej nadal bez efektów. Po wywiadzie z nią dowiedziałam się, że od ponad 8 lat funkcjonowała w podwójnym związku: w domu z mężem i dzieckiem, a w pracy z kochankiem za granicą. Przez cały ten czas próbowała podjąć decyzję, z kim ułożyć sobie dalsze życie, aż w końcu zdecydowała, że przerwie małżeństwo. Wtedy zachorowała. A potem mąż okazał się dla niej najlepszym wsparciem w chorobie: bywało, że nosił ją na rękach do toalety, gdy sama nie miała na to siły. Poczuła jego miłość, oddanie i wsparcie. I znowu się zawahała, co zrobić. Wspaniałe podłoże psychoemocjonalne dla  boreliozy! Zrozumienie swojej sytuacji oraz pierwotnej przyczyny choroby może sprawić, że wszystkie inne kuracje staną się pożądanie skuteczne. Jeśli nie przejmujemy odpowiedzialności za swoje decyzje, ciało zrobi to za nas. W pewnym stopniu: dla nas...
 
Inna kobieta podczas naszej terapii odkryła, w jakim fałszu żyje jej rodzina. Stek kłamstw i ogólne zakłamanie było na porządku dziennym zarówno ze strony rodziny jej ojca jak i matki. To właśnie dla niej znaczyło pasożytnictwo. Kłamstwo służyło uzyskaniu własnego celu, niestety kosztem drugiego człowieka. Zareagowała jej śledziona (brak energii do życia), wątroba (poczucie ciągłego braku oraz braku szacunku), nerw wzrokowy (nie mogła stworzyć  prawidłowego obrazu), a także kości, stawy i więzadła (brak wsparcia i niemoc w działaniu). Chora potwierdziła, że jej życiowym problemem stał się wybór między odczuciem a myśleniem.
 
Gerard Athias powiedział, że kłamstwo jest tym, co robi z nas 'schizofreników' (nie w ujęciu diagnozy klinicznej) i tworzy nam drugi świat, a zatem zmusza do wysiłku oraz do wyboru prawdy i uznania granic realnej rzeczywistości. Nie zawsze te granice są łatwe do rozpoznania, bo co ma myśleć dziecko, kiedy widzi jak dziadek podbiera ojcu zboże do zasiewu, mówiąc o pożyczce, a potem nigdy go nie oddaje?
 
DZIECKO BORELIOZA
 
I częste pytanie, z którym się spotykam: a co, jeśli chorują dzieci?
 
Po pierwsze dzieci też przeżywają osobiste konflikty, w tym konflikt rozłąki np. z ojcem, który wyjeżdża na częste delegacje czy do pracy za granicą, lub z matką, która wraca do pracy zbyt szybko. Znam rodzinę, gdzie na boreliozę zachorowała córka po tym, jak rodzice 'podzielili się dziećmi po rozwodzie': jedno zostało z ojcem, a drugie z matką...
 
Po drugie dzieci są często świadkami konfliktów dorosłych, z którymi żyją i przejmują na siebie część stresu, aby uwolnić rodzinę z panujących emocji i swoją chorobą pokazać, z czym się familia boryka. Przykładem może być matka, która chce odejść od partnera, będąc w ciąży. Jej cierpienie i pragnienie odejścia od niego, stają się biologicznym konfliktem dziecka w przyszłości. Zdarza się, że choroba dziecka pokazuje nam genealogiczny konflikt osób, które już dawno odeszły z tego świata, ale nie poradziwszy sobie z własnymi emocjami, wysłały prośbę do potomków: pomóż mi to rozwiązać. Dziecko zawsze pomaga...
 
Czytałam, że wg badań naukowych, masa patogenów w naszym organizmie przewyższa naszą biologiczną wagę ciała. Mikroorganizmy zasiedlają ludzkie ciało po to, by być w pełnej gotowości do rozwiązania psychoemocjonalnych konfliktów z naszego życia i mamy ich w sobie pełen wachlarz rodzajów. Pojawia się więc logiczne pytanie: dlaczego raczej nie chorujemy niż chorujemy? Ponieważ choroba patogeniczna rozwinie się wyłącznie wtedy, kiedy zaistnieje potrzeba ujawnienia noszonego podświadomie konfliktu. Gdy nie ma problemu, drobnoustroje pozostają w uśpieniu. Jeśli zatem pojawiła się już borelioza, to co należy zrobić, to zrozumieć jej przyczynę. Uświadomienie sobie podłoża choroby sprawia, że następuje uwolnienie emocji z nią związanych, a to już kolejny krok do zdrowia. Bądźmy świadomi, co ciało nam powiedziało, a ono odda nam z nawiązką, czego serdecznie życzę!
 
JEŚLI JESTEŚ CHORA/Y NA BORELIOZĘ, ZADAJ SOBIE PONIŻSZE PYTANIA, 
A POTEM ZNAJDŹ NA NIE ODPOWIEDŹ
 
Kto jest pasożytem w twoim życiu?
Kto cię ssie? 
Dla kogo sam(a) czujesz się pasożytem?
Czy żałujesz, że odeszłaś/odszedłeś?
Jakich rozłąk doświadczyłaś/eś w życiu?
Co straciłaś/eś po rozłące?
Jaki żal nosisz w sobie po rozłące?
Czy w twojej rodzinie były rozwody, przymusowe separacje?
Czy żyjesz między dwoma wyborami? 
Jakiej decyzji nie podejmujesz?

IMG 8998s
 
Mgr inż. Magda Wdowiak, 
Konsultant Biologii Totalnej/Recall Healing, Certyfikowany Trener Nowoczesnych Technik Uczenia (się) i Rozwoju Osobistego z wieloletnim doświadczeniem w branży szkoleniowej oraz medycznej. Współzałożycielka i Sekretarz Klubu "kuźnia ZDROWIA", Właścicielka Centrum Rozwoju i Terapii Naturalnych "kuźnia ZDROWIA" w Warszawie. Prowadzi autorski cykl warsztatów: „Moc Uzdrawiania Przez Świadomość”, a także inne wykłady oraz szkolenia i konsultacje indywidualne.

Nie masz uprawnień aby dodać komentarz. Zarejestruj się na stronie aby uzyskać możliwość dodawania komentarzy.